Something similar


Kiedy wrócili ze szkoły, rodziców jeszcze nie było. Zjedli obiad, a ponieważ nie miał ich kto zagonić do nauki, zajęli się zbijaniem bąków.
Ona usiadła w dużym pokoju przed telewizorem z zamiarem obejrzenia dzisiejszego odcinka.
On zasiadł przed komputerem z zamiarem ukończenia tej nowej gierki.
Power on.
Power on.
Wrzuciła kasetę.
Wrzucił płytkę.
Ustawiła odcinek.
Załadował gierkę.
Rozsiadła się wygodnie podczas czołówki.
Podłączył joystick podczas intra.
No, zaczyna się !
Wcisnął fire na planszy tytułowej.
Na ekranie telewizora pojawiły się doskonale znane postacie i zaczął się film.
Na ekranie komputera pojawił się kosmiczny myśliwiec.
Bohaterki wykańczały jednego demona za drugim.
Leciał swoim stateczkiem, strzelał do kosmitów i upgradeował broń.
Teleportowaały się do bazy głównego wroga.
Shit ! - zaklął, kiedy na ekranie zamigotał napis "Boss warning !"
Zaczęły walczyć z ostatnim przeciwnikiem.
Pojawił się szef i obaj otwarli ogień huraganowy.
Wystraszyła sie: jak one go pokonają, przecież nie mają szans !
Kurde, twardy ten gnój ! - pomyślał unikając kolejneg hominga.
I rzeczywiście, zaczęły ginąć jedna po drugiej.
Stracił kolejne życie.
Ostatnia żywa bohaterka mówiła: "nie obchodzi mnie, że ja także mogę zginąć od swej mocy ! Dopóki żyję, zło nigdy nie zatriumfuje !"
Pora użyć modułu, nawet jeśli to będzie moja ostatnia akcja ! - zadecydował.
Bohaterka dawała z siebie wszystko.
Rozpoczął zmasowany ostrzał.
Niestety, przeciwnik nawet tego nie odczuwał, a jej kończyła się już energia.
Naciskał fire szybciej i szybciej, aż palec zaczął mu drętwieć od tej prędkości.
Bohaterka wezwała na pomoc swoje zmarłe towarzyszki, które -o dziwo- przybyły na jej wezwanie !
Przywołał moduł za pomocą spacji.
Zebrały siły i zaczęły kumulować energię, aż niebo pociemniało.
Wcisnął i przytrzymał fire, wskaźnik "Beam" zaczął się zapełniać.
Ogromna kula energii została uformowana.
Przód stateczku zaczął migać, a wskaźnik zamienił się w hasło "Full & ready !".
Kula energii poleciała w stronę demona zmiatając go dokumentnie.
Puścił fire; ogromna kula ognia naprowadzona modułem uderzyła szefa w czuły punkt. Na ekranie pojawił się napis: "Great ! 223% damage !"
Duchy bohaterek zniknęły, jedyna żywa umarła z powodu zużycia energii i wszystko wyleciało w powietrze.
Szef wybuchnął pozostawiając po sobie masę odłamków. Jeden z nich trafił go centralnie w silniki i do góry wybuchów po prawej stronie ekranu dołączyły nieco mniejsze po lewej.
Otarła łzy z oczu. Piękne.
Otarł pot z czoła. No, ale przynajmniej mu dołożyłem!
Lista płac.
"Game over. You got a hiscore, please enter your name".
Zgrzyt klucza przekręcanego w zamku. To pewnie wracają rodzice...



Do napisania tego króciutkiego opowiadanka natchnął mnie 46 epizod Sailorek. Sposób, w jaki walczyły one z Metalią, natychmiast skojarzył mi się z graniem w "R-Type" (dla zielonych: kosmiczna strzelanina). Jednak w texcie pojawiają się tylko luźno zinterpretowane zapożyczenia zarówno z anime, jak i z gry. Dla przykładu: "R-Type" nie wyświetla komunikatów, a Sailorki nie ginęły podczas walki z Metalią (ciężko zginąć, kiedy jest się martwym). Ale to już inna historia... Enjoy it !


remastered & typed to Amiga in 8.XI.2000; 22:22


Powrót