Inne

Asucon Puzzle

Każdemu wędrowcowi przybyłemu na Asucon 4 zostanie darowany jeden fragment starożytnej układanki.
Jeśli któryś z przybyłych będzie miał chęć zdobyć cenny atrefakt, będzie musiał skompletować wszystkie 20 kawałów.
Metody zdobywania ich mogą być najróżniejsze - zabranione są jednak kupno za pieniądze i kradzież. Części układnki można np. wymieniać za prace malarskie, przysługi itp. lub zdobyć prowadząc inteligętną konwersacje.
Jednak o ile niektóre elememty zdarzają się dosyć często, to niektóre są dosyć rzadkie. Te rzadsze można zdobyć od organizatorów, w zamian za pomoc oraz aktywne uczestnictwo w konwencie (panele, galeria, karaoke etc.).
Kto skompletuje wszystkie 20 kawałków może liczyć na sowitą nagrodę.

Pozdrowienia dla grodu Yokai (dziękujemy za pomysł).




Asucon Quest - ODWOŁANY!!!
Aby uniknąć pomyłek - tylko quest a nie cały konwent!!!
Quest został odwołany, gdyż nie wszyscy mangowcy są otrzaskani w RPG i istniało duże prawdopodobieństwo=0,783, iż ktoś coś nie zrozumie położy zabawę...
Może innym razem...
A projekt był taki:

Czy wiecie co to jest RPG?
Z angielskiego oznacza Role Playing Game, po polsku gra fabularna. Gracze wcielają się w postacie, posiadające pewne określone cechy opisane na specjalnych kartach.
Sesję RPG prowadzi Mistrz Gry (MG) pełniący funkcję narratora. Opowiada on graczom co widzą, słyszą, w jakiej sytuacji się znajdują. Gracze opowiadają co robią, jak się zachowują, Ogranicza ich jednak charakter i umiejętności postaci.

Co to jest LARP?
Live Action Role Play.
Tym razem gracze wcielają się w postacie "na żywo", a nie za pomocą opowiadania. Odgrywają (dosłownie) swoje postacie, na czas gry stają się kimś innym. Oczywiście i tu ograniczają ich pewne zasady, których przestrzegania pilnują sędziowie. LARPy odbywają się na większości imprez fandomu fantastyki.

Asucon Quest.
Coś podobnego mamy zamiar urządzić na ASC4.
Z tym, iż pójdziemy trochę dalej. LARP nie będzie częścią konwentu, ale konwent częścią LARPa. Forma zostanie zoptymalizowane na potrzeby kilkusetosobowego konwentu (i nazwane nie LARP ale quest). Jak to ma wyglądać?
Quest i cały konwent będą najprawdopodobniej miały formę "przyjęcia" u króla. Wchodząc na konwent automatycznie wcielamy się w zaproszonego gościa. Wybieramy rasę, atrybuty, profesję, słowem - postać rodem z opowieści fantazy (elfy, krasnoludy etc). Następnie udajemy się na oficjalne rozpoczęcie (niestawienie się jest dworskim nietaktem!!!). Potem mamy wolną wolę. Możemy korzystać z atrakcyji, jakie serwuje nam król, albo też rozejrzeć się po dworze, zagadać, zdobyć kilka cennych informacji, wkręcić się w dworskie intrygi (lub jedno i drugie). Nie wspominam, iż często wiąże się to z jakimś materialnym profitem...

W budowie intrygi pomogą ostacie zwane w RPG MPC'ami.
Są to osoby, które posiadają więcej informacji niż przeciętni konwentowicze, i stanowią element fabuły. MPC'e mają swoje charaktery i nie szastają tymi informacjami na prawo i lewo, często też mają uprzedzenia rasowe (krasnoludy nie lubią elfów etc.) Podobnie magowie nie będą gadać z "przygłupimi" wojownikami (Niski współczynnik inteligencji). Poza tym informacja jest na dworze cenna, i uzyskanie jej często wiąże się z różnego rodzaju przysługami... A powtarzanie przez postać na prawo i lewo tego, co się uzyskało, nie dość, że jest głupie, to jeszcze można się narazić jakiejś frakcji i skończyć ze sztyletem w plecach za kotarą... No, nie muszę wspominać, iż niformacje MPC'ów nie muszą być prawdziwe...
Quest, jeśli uda nam się go "poskładać" będzie idealnym zajęciem dla tych, co nie chodzą na konwenty by tylko oglądać anime.

Zarys fabuły(jeszcze może luec zmianie)

Król traci na popularności. Dworzanie są znudzeni "zwykłymi" przyjęciami. Król "wpada więc na pomysł" by zorganizować pokaz magii w miejscu słynącym z legend, i to dokładnie 1000 lat później. Niech się dworzanie rozerwą...
I to wszystko, co mogę ujawnić.
Aby dowiedzieć się więcej, trzeba będzie UMIEJĘTNIE zasięgnąć języka na konwencie. Ewentualnie należy stworzyć własną postać.
Należy dosyć dokładnie opisać jej życiorys, przeżycia i aktualną pozycję społeczną.
Następnie całość należy przesłać do nas.
Zweryfikujemy poprawność postaci, przydzielimy parametry oraz dodatkowe informacje, które wynikają ze statusu postaci.
Obowiązuje tu zasada: Im postać jest bardziej potężna, tym dokładniejszy musi być opis i PRZEBRANIE.

O tym, co nie jest zalecane.
  1. Zabijanie. Pamiętajcie, iż jesteście na przyjęciu u króla, w okolicy pęta się sporo straży. Jakikolwiek trup zrobi straszne zamieszanie, szukanie winnych itp. Przy okazji może zawalić się jakaś linia fabularna (i droga do nagrody hehehe). Osoby, które mają zwyczaj zabijać "ot tak sobie, bo mi się nie podobasz" prosimy o niepsucie innym zabawy.
    Acha, zabicie kogoś oznacza CAŁKOWITE zaangarzowanie się w quest, co w praktyce oznacza, iż np będziesz mógł być przesłuchiwanyprzez czas nieokreślony, a straży nie będzie obchodziło, że chcesz obejrzeć film.
  2. Kradzieże. Nawet na dworze działa gilidia złodziei, która nie toleruje konkurencji z zewnątrz. I często ma na usługach profesjonalnego skrytobójcę...
  3. Narażanie się straży. Z wiadomych przyczyn.
  4. Narażanie się magom. Oglądaliście Slayersów?
Więcej informacji wkrótce na SIN.



Akcyja Kawaii CD Special 2

Najprawdopodobniej akcyja będzie kontynuowana. Na poprzednim sabacie udało zebrać się wiele magicznych zaklęć. Niestety wiele z nich jest zakazanych, lub chronionych magicznie przez ich twórców. Dlatego teraz skupimy się na przenoszeniu do magicznych ksiąg (zaklęcie scaningu) waszych rękodzieł. Wszystkie zbierzemy w jedną księgę, którą wydamy, jeśli znajdzie się osoba, która będzie chciała ją przepisać i sprzedać...

Mandom
Co oznacza mandom? Po prostu fandom mangowy. Słowo powstało w skutek protestu fandomu fantastyki, który słusznie zauważył, iż słowo "FANDOM" jest zdefiniowane w słownikach jako ogół fanów FANTASTYKI.

THX:
Aeonowi - za miejsce na serwerze.
Kotori, Haruce, Asurit, i innym dziewczynom - za wspaniałe prace.
Artisowi - za konstruktywną krytykę. Czyste czepialstwo!!!
Alex - za wykrywanie moich literówek i ortografów. Skomentował bym, ale się boję...
Członkom ŚKF - za ogromną pomoc przy organizacji konwentu.
Billowi G. - za kilkakrotne rozwalenie efektów kilkugodzinnej pracy.
Sobie - za tę pracę. Wiem, jestem frajer przez małe f.
Mihoshi - za... no, ten, tego... wsparcie?

Pani. (by Haruka)